Czy na pewno chcesz zostać księżniczką?

Autor

Joanna Osińska

Za górami, za lasami, za rzekami, nad błękitnym morzem było sobie królestwo. Rządził w nim mądry król - niestety samotnie, ponieważ umarła jego żona. - Ładnie się zaczyna - pomyślałam. Ja to mam szczęście do oryginalnych ludzi w tych pociągach. Rozmawiałyśmy tylko o marzeniach kobiet, które nagle dochodzą do wniosku, że życie jest nic nie warte. Marzyły, żeby być księżniczkami, a zostały kucharkami, niańkami dla dzieci i męża i nawet udanego seksu muszą teraz szukać poza domem. Ich życie to zgrana talia kart. – Kobiety uwielbiają się umartwiać. Faceci tego nie cierpią i prawdę mówiąc ja też - podkreśliła moja współpasażerka i dalej ciągnęła opowieść.   Pomyślałam, że bajki ostatnio tysiąc lat temu opowiadała mi mama. Czemu nie słuchać ich także w dorosłym życiu… - Królewska para miała syna i właśnie w nim ojciec pokładał wszystkie nadzieje związane z przyszłością tego baśniowego kraju. Chłopak dorastał, król dbał o swój lud, ale był coraz słabszy i chciał oddać wkrótce tron ukochanemu synowi. Wiedział, że chłopak jest mądry i dobrze przygotowany.  Brakowało mu tylko żony. Mądrej kobiety, która potrafiłaby po połowie udźwignąć ciężar odpowiedzialności za królestwo… I tutaj można przytoczyć wiele innych bajek: o Kopciuszku czy Królewnie Śnieżce, które kończą się cudownym ślubem i słowami:... i ja tam byłem, miód i wino piłem… A co z kacem następnego dnia? Czyli co z dalszym pożyciem szczęśliwej książęcej czy królewskiej pary? O tym już w bajkach nie piszą. Za to ten scenariusz układa życie i często jest pod górkę, szanowne Panie - marzycielki. – Czy znacie bajkę o królu Midasie, który czego nie dotknął wszystko zamieniał w złoto, bo takie było jego marzenie? Nie pomyślał jednak o konsekwencjach. Podobnie jest z księżniczkami. Dziewczynami zamkniętymi w złotej klatce. Trzeba niezwykłego hartu ducha i powołania, by nie zwariować i w koronie czuć się jak ryba w wodzie. Taką siłę charakteru na pewno ma Królowa Elżbieta, a wcześniej miała Królowa - Matka. Jednak, gdyby zapytać, czy jako kobiety są lub były szczęśliwe?... Nie wiadomo jaka byłaby odpowiedź. Dość zauważyć, że nigdy nie słyszeliśmy rozmowy na ten temat. Na drugim biegunie jest księżna Diana. Miała wszystko: pieniądze, urodę, sławę i swego księcia. Nie miała jednak najważniejszego - jego miłości. Była Królową Ludzkich Serc, ale bez serca swego ukochanego księcia. Co warte jest życie bez uczucia? Przysłowia mądrością narodów, więc może to właśnie znaczy powiedzenie: pieniądze szczęścia nie dają. Czy nadal chcesz być księżniczką, czy może już zaczęłaś dostrzegać uroki zwykłego życia poddanego? Grace Kelly, słynna aktorka, która u szczytu swej kariery zakochała się w księciu Monako i została najprawdziwszą księżniczką lat 60-tych, po pięknym ślubie zamieszkała w pałacu i wkrótce poczuła się przerażająco samotna i nieszczęśliwa. Odeszła nawet na jakiś czas od męża, by na nowo odnaleźć siebie. Zrozumiała wtedy, że musi nauczyć się tego narodu i miejsca, wejść całym sercem w rolę Księżnej Monako. Nauczyła się francuskiego, historii kraju. Ciężko pracowała i odniosła sukces. Poddani kochają ją do dziś, mimo, że dawno odeszła. Zaimponowała swojemu księciu, odzyskała jego miłość, ale czy była taka, jakiej pragnęła? Znalazła cel w byciu na tronie. Poświęciła siebie. Raz na zawsze zrezygnowała z pragnienia powrotu do aktorstwa. Czy Księżnej Grace się udało? Kochali ją poddani. To sukces, ale jej życie bardziej przypominało melodramat niż baśń. Tak więc ”księżniczkowanie” to ciężka robota, bez płatków róż pod stopami. Ty - Czytelniczko - wystarczy, że będziesz księżniczką we własnym domu, nawet jeśli jest to mini - pałac typu M2. Masz też wybór. W zależności od dnia czy humoru możesz drzeć się na męża, bo nie obserwuje Cię tysięczny tłum. Nie obrażasz więc majestatu. I kto ma lepiej? „Konstytucyjna” księżniczka czy Ty, wolna kobieta z tłumu, która może być kim chce? Nawet czarownicą. Bierzesz miotłę, czyli sprawy w swoje ręce, czy dalej tylko marzysz? 

Do zobaczenia w następnej podróży…

 

Joanna Osińska

Prestiż magazyn szczeciński
9( 75)
Październik'14