Znajdź pasję, a odżyjesz. Człowieku!

Autor

Joanna Osińska

Ile razy dopadał nas w życiu bezsens, zwątpienie, poczucie beznadziejności siebie i tego, co nas otacza? Niech każdy sam odpowie na to pytanie.I nagle mnie oświeciło! Naprzeciwko, w przedziale siedziała kobieta, która „robiła” na drutach zupełnie pogrążona we własnych myślach. Zadowolona, że ma zajęcie na najbliższe 5 godzin. Widziałam, że ta praca sprawia jej przyjemność. Wykonywała ją dla kogoś, kto się ucieszy ze swetra, czy szalika. Zresztą kolory były takie, że ja też bym się ucieszyła. Obok mnie z kolei mężaczyzna rozwiązywał krzyżówkę. Czasem korzystał z telefonu, aby zerknąć w Internet. Na pewno szukał „krzyżówkowej” odpowiedzi. Ja miałam w ręku książkę. Lubię czytać, bo słowa ciekawie napisane potrafią przenieść w fascynujący świat. Pasja – oto jest życiowy sens!Jednak zamiast czytać, pomyślałam o jednej z  moich rozmów w serwisie TVP Info. Gościem był człowiek, który zajmował się resocjalizacją więźniów, także tych, którzy dostali dożywocie. Ktoś zapytałby – jaki sens ma w takiej sytuacji resocjalizacja? Ogromny! Chodzi przecież o znalezienie sensu życia w tej pułapce, z której uwolnić może tylko naturalna śmierć. Opowiedział o więźniu, który, jak sam o sobie mówił, gdyby nie zszedł na złą drogę, to zostałby misjonarzem. Podkreślił także, jak bardzo lubi swoją pracę, bo dzięki niej pomaga innym, zwłaszcza w tak trudnej sytuacji. Czasem wystarczy zdanie, żeby człowiek doznał olśnienia, ale najważniejsze są mądre pytania. Zaznaczył. - Dlaczego więc tego nie zrobisz tu w więzieniu? Zapytał osadzonego późniejszy bohater mojego wywiadu. Możesz rozmawiać z tymi, których los zamknął razem z tobą. Rozmowa pomaga. Możesz też zostać pustelnikiem, a cela będzie twoją pustelnią. W odosobnieniu możesz rozmyślać, modlić się, stawać się lepszym człowiekiem. Spełnij swoje marzenie, pustelniczą pasję. Nadarzyła Ci się świetna okazja… Ta historia zrobiła na mnie naprawdę duże wrażenie, bo człowiekowi w beznadziejnej sytuacji otworzyła drogę do spełnienia marzenia. Dała też do myślenia, jak ludzie wolni często marnują swój czas, jak bardzo nie potrafią docenić własnego życia i siebie samych. Każdy z nas coś potrafi, ma jakiś talent. Dlaczego go nie dostrzega? Ponieważ o tym nie myśli, nie zastanawia się ani przez chwilę. A tymczasem ktoś potrafi świetnie gotować, ktoś sprzątać, haftować, malować, rozmawiać z ludźmi, albo słuchać jak nikt. Jedna z moich koleżanek – wizażystek ma niezwykłe zainteresowanie. Potrafi zrobić piękną i oryginalną biżuterię ze znalezionych na ulicy: piórka gołębia, przypadkowej gałązki drzewa, kiści owoców jarzębiny. Potrafi stworzyć oryginalne kolczyki, bransolety, broszki z tego, co ludzie wyrzucają do kosza: reklamówki, plastikowe butelki, pudełka po kosmetykach, nakrętki, itd. Rzeczy, które powstają z odpadków wyjętych z kosza, zadziwiają. Zresztą, żeby nie być gołosłowną odsyłam do strony tej czarodziejki i specjalistki od jedynego w swoim rodzaju recyklingu: www.mojesmoje.pl. A my? Pan lub Pani, którzy właśnie czytają ten artykuł – czy potrafią Państwo odnaleźć ten skarb, z którym się urodziliście? Każdy z nas ma w sobie jakiś talent. Każdy! Trzeba tylko chcieć zobaczyć. Trzeba też polubić siebie i przestać myśleć, że wszyscy wkoło są lepsi. To nie prawda. Ty też jesteś tak samo dobry i zdolny, człowieku! Poszukaj tylko proszę tej Bożej Iskry, która gdzieś tam w Twojej duszy się tli. Może dzięki swojej pasji kogoś uratujesz, kogoś uszczęśliwisz? Na przykład siebie?

Do zobaczenia w następnej podróży…

 

 

Joanna Osińska

Prestiż magazyn szczeciński
8( 74)
Wrzesień'14