Nowoczesne retro

Idealne wnętrze dla młodej pary? Przestronne, jasne, wyposażone w oryginalne detale, przytulne. Nawet z deweloperskiego mieszkania można wyczarować cuda.

Autor

Aneta Dolega

Stylowe duńskie meble i dodatki z lat 60., surowe oświetlenie, drewniane podłogi (nawet w łazience), niesamowita czarna lodówka i wydrukowana na płótnie fotografia autorstwa Panny Lu. Taki klimat panuje w jednym z mieszkań na szczecińskim Pogodnie.

– Właściciel szukał ładnego domu, idealnego miejsca, w którym mógłby się oświadczyć swojej narzeczonej i w którym mógłby zamieszkać po powrocie do Szczecina – mówi z uśmiechem Jacek Kolasiński, projektant mieszkania. – Mieszkanie deweloperskie trzeba było trochę poprawić. I tu właściciele wykazali się odwagą.

Ta odwaga to przede wszystkim zgoda na wykończenie drewnianych podłóg łącznie z łazienką szarym olejem, rozbiórka części sufitu w salonie dzięki czemu konstrukcja stropu stała się elementem dekoracyjnym, natomiast sufit w korytarzu wykonany jest z drewnianej sklejki. To także designerskie meble i dodatki, których największą ozdobą jest piękna fioletowa sofa i tranzystorowe radio Bang & Olufsen.

– Podarowałem je nowym lokatorom w prezencie – wyznaje Jacek Kolasiński. – To model Beolit 600 produkowany w Danii między 1965 a 1970 rokiem. Zaprojektował je Jacob Jensen, który w 1970 roku otrzymał za nie IF Award. Co ciekawe, radio działa bez zarzutu.

Właściciele mieszkania są z niego bardzo zadowoleni. Powrót do rodzinnego miasta w pełni się opłacił.

Prestiż magazyn szczeciński
1( 67)
Styczeń'14