Pięść, pot i fitness

AUTOR: Maurycy Brzykcy
W Szczecinie można pójść na zajęcia dla kobiet, które nie tylko ukształtują sylwetkę, poprawią kondycję, ale nauczą także podstaw boksu i samoobrony.

Aerobox, bo tak nazywają się zajęcia, nie jest przeznaczony tylko dla kobiet, ale to głównie właśnie szczecinianki są najpilniejszymi uczestniczkami ćwiczeń.

— Inicjatywa utworzenia zajęć z aeroboxu powstała już jakiś czas temu. Samą formułę podpatrzyłem w Stanach Zjednoczonych, gdzie takie zajęcia dla kobiet są naprawdę bardzo popularne — mówi

Piotr Janicki z Rocha Boxing Team. — W Szczecinie sporo jest samotnych kobiet, czasami nie mają co ze sobą zrobić. A jak nie mają co ze sobą zrobić, to zawsze mogą przyjść na trening i poruszać się. Wyrobić kondycję, poprawić sylwetkę. Zajęcia odbywają się trzy razy w tygodniu. Aerobox może służyć także do obrony własnej — przyznaje Janicki. — Poza tym 80 złotych za 12 treningów w miesiącu, to nie jest duży wydatek.

W Szczecinie powstaje coraz więcej sekcji aeroboxu w poszczególnych klubach. Kobietom fitness połączony z boksem coraz bardziej się podoba. Nie dość, że sprzyja to ich ciału, to jeszcze można na zajęciach się wyżyć. Zadać cios, wyzwolić negatywną energię w sposób, który na dobrą sprawę przysłuży się zdrowiu i dobremu samopoczuciu.

— Rozgrzewki są na zajęciach czasami naprawdę bardzo intensywne — przyznaje Ada Wiaderek, uczestniczka zajęć. — Ale po to tam przychodzimy. Wycisk powinien być. Dzięki tym zajęciom czuję się trochę bezpieczniejsza na ulicach. Nawet mój współlokator przyznał, że poprawił mi się cios — dodaje z uśmiechem Ada.

W aeroboxie są kopnięcia, ciosy pięściami, uniki. Zajęcia zaczynają się jednak od bardzo solidnej rozgrzewki, dopiero później wchodzą elementy pięściarstwa. Są także różne typy zajęć aeroboxu. Niektórzy instruktorzy większy nacisk kładą na sam fitness. — Ja uczę w swojej grupie konkretnie, jak zadawać ciosy — mówi dalej Janicki. — Nie w powietrze, ale w rywala. Inaczej z tych zajęć kobiety nic nie wyniosą. Nie chodzi przecież o to, by przez godzinę skakać na skakance. Treningi bokserskie serwuję podobne do tych, jakie mam przygotowane dla mężczyzn.

Kobiety nie są łatwym odbiorcą takich zajęć. — Lubią się spocić, ale czasami, kiedy jest już zbyt intensywnie, to mówią stop — mówi z uśmiechem Janicki. — Jedno trzeba im jednak przyznać. Na pewno są dużo bardziej systematyczne od mężczyzn.

Prestiż magazyn szczeciński
9(48) Wrzesień'11