Pożegnanie z gąbką

Osiem tablic interaktywnych „IPBoard” firmy Nordweco wisi już w Szkole Podstawowej nr 16.

Autor

Patryk Petrusewicz

galeria

Połowa lat 90–tych. Do klasy wchodzi nauczycielka geografii. Rozgląda się chwilę, po czym woła do siebie dyżurnego i wskazując na pomazaną tablicę pyta, czemu sala jest nieprzygotowana do lekcji. Chwilę potem wysyła ucznia po nową kredę i mokrą gąbkę, oraz mapę fizyczną Polski. Dziś sprawdzian z dopływów Odry…

Każdy z nas zna z doświadczenia podobne sytuacje. Już wkrótce może się jednak okazać, że trafią one z sal lekcyjnych prosto do lamusa szkolnej historii. Powód? W połowie maja firma „Nordweco”, producent multimedialnej pracowni językowej oraz dystrybutor tablic i rozwiązań interaktywnych Interactive, wprowadziła na rynek nowy produkt – tablicę „eBoard”.

Klasowa rewolucja

Informacje techniczne dotyczące tego przyrządu już na wstępie wprawiają w niemałe osłupienie. Interaktywna tablica jest nie tylko odpowiedzią na anachroniczny system „kreda + gąbka” – to przede wszystkim krok w kierunku przekształcenia pomieszczeń szkolnych w małe centra nowoczesnej edukacji. Na pierwszy rzut oka „eBoard” to urządzenie wyglądem przypominające duży tablet z ekranem dotykowym o przekątnej 80 cali. Cała magia kryje się jednak w oprogramowaniu tablicy, które daje nauczycielom i uczniom niespotykane wcześniej możliwości nauki.

— Podstawowe funkcje tablicy, to oczywiście wyświetlanie obrazów czy map, oraz zestaw narzędzi do pisania i zaznaczania, użytecznych w matematyce i geometrii — wyjaśnia prezes firmy Krzysztof Kwaśniewski. Oprogramowanie oferuje również aktywne zasoby interaktywne przydatne na lekcjach chemii i fizyki, dzięki którym na tablicy można przygotowywać doświadczenia. Można m.in. zbudować własny obwód elektryczny. Jeśli wykona się to doświadczenie prawidłowo, na tablicy rozbłyśnie żarówka. Istnieje również możliwość napełnienia próbówki wirtualną cieczą, podgrzania jej na palniku i obserwowania przebiegu reakcji chemicznych. Po wprowadzeniu wartości liczbowych do wzorów, na tablicy pokaże się również wynik tej obserwacji. Dzięki matowej płaszczyźnie tablicy, ekran nie powoduje odblasków, ułatwiając uczniom dostrzeżenie szczegółów wyświetlanego obrazu.

Dodatkowym plusem jest możliwość skorzystania z podręcznego paska narzędzi. Rozwiązanie zostało przygotowane z myślą o współpracy z oprogramowaniem innych producentów, wydawnictw edukacyjnych, czy też coraz bardziej popularnych zasobów online. Dostęp do sieci przydaje się również w organizacji „połączeń konferencyjnych”, dzięki którym klasa może skontaktować się z dowolną szkołą na świecie i współtworzyć zajęcia edukacyjne. Jest to idealne rozwiązanie przy nauce języków obcych, pozwalające na połączenie w czasie rzeczywistym z uczniami z całego świata oraz kontakt z żywym językiem.

Pierwsze doświadczenia

W Szczecinie najwięcej, bo aż osiem tablic interaktywnych „IPBoard” firmy Nordweco wisi już w Szkole Podstawowej nr 16. Są wśród nich również tzw. „Dual Board’y”, z których mogą równocześnie korzystać dwaj uczniowie wyposażeni w specjalne pisaki. — Tablice interaktywne to tendencja europejska i prędzej, czy później zawisną we wszystkich szkołach. W Anglii takie tablice są na porządku dziennym — tłumaczy zakup dyrektor placówki, Marek Niedzielski. — U nas to wciąż nowość, ale z zadowoleniem patrzę na entuzjazm, z jakim do nowych rozwiązań podchodzą nasi nauczyciele i uczniowie. Jego słowa potwierdza pani Dorota Gebhardt, nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej – W postaci tablicy interaktywnej nauczyciel dostaje do ręki potężne narzędzie. Lekcje może przygotowywać i zapisać na komputerze w domu przed pokazaniem ich uczniom. Oprogramowanie tablicy obejmuje zestaw elementów graficznych (olbrzymia gama kolorów – zamiast białej, pylącej kredy), szablonów, galerii, które można na bieżąco wykorzystywać podczas lekcji. Na pytanie o wrażenia uczniów i własne, pani Dorota nie potrafi ukryć uśmiechu. — Tak naprawdę nie da się opisać wrażeń i oddać tego wszystkiego co czuję każdego dnia, kiedy wchodzę do szkoły. Dzięki temu, że moje dzieci uwielbiają swoją szkołę, ja uwielbiam moją pracę. A uczniowie? Są zachwyceni! Uważnie śledzą tok lekcji z tablicą interaktywną zapamiętując bardzo wiele informacji. To cenne doświadczenie i doskonałe przygotowanie do funkcjonowania w środowisku informacyjnym, w jakim moi wychowankowie na pewno się znajdą, gdy dorosną — mówi z dumą. Prywatnie zaś dodaje, że lekcje z takim urządzeniem łatwo porównać do teatru, w którym uczeń z jednej strony jako widz niecierpliwie czeka co będzie dalej, a z drugiej jako aktor sam kreuje swoją rolą przebieg widowiska.

Oświata w XXI wieku coraz częściej i coraz chętniej korzysta z nowoczesnych i pionierskich rozwiązań. Komputery z dostępem do szerokopasmowego Internetu to już w zasadzie standard w każdej szkole, więc dyrektorzy kolejnych placówek sięgają po kolejne nowatorskie pomysły i techniki edukacyjne. Być może więc już niedługo przyjdzie taki czas, że uczniowie spytani o wspólne skojarzenie dla słów „szkoła”, „gąbka” i „kreda”, przypomną sobie jedynie efektowne, multimedialne prezentacje z lekcji biologii na temat życia w oceanach lub zagłady dinozaurów.

Prestiż magazyn szczeciński
8( 47)
Sierpień'11