Opowiem Wam bajkę o życiu…

Joanna Osińska Dziennikarka TVP

Autor

Joanna Osińska

To moja opowieść utkana ze spotkań z ludźmi. Całe życie to podróż, z której przywozi się wiele opowieści. W tym znaczeniu wszyscy jesteśmy nieustająco w drodze.

 

Każdy dzień to nowa karta, która z każdą upływającą minutą zapisuje się zdarzeniami, myślami, tęsknotami, ciszą lub hałasem… Po dniu zabiegania kładziemy się, by po kilku godzinach znów się obudzić i podróżować przez życie. Ta powtarzalność bywa nieznośna, jeśli nie potrafimy patrzeć na każdy dzień jak na dar… Jeśli nie umiemy marzyć i budzić się z nadzieją, że może właśnie dziś się one spełnią … Jeśli nie znajdujemy miłości… Jeśli będąc z kimś, czujemy się martwi.

Lecz wszystko co smutne jest potrzebne. Refleksja i rozczarowanie na powrót czynią z nas ludzi. W chwilach rozterki przestajemy być maszynami, automatami… Musimy umieć patrzeć na siebie i innych, wtedy świat wygląda zupełnie inaczej.

Opowiem ci bajkę o miłości: bez niej nie da się żyć. Miłość jest zawsze piękna – czy trwa chwilę, czy całe wieki. Miłość jest warta cierpienia, a nawet upokorzenia, żeby tylko czuć. Miłość platoniczna czy nieodwzajemniona lub zdradzona – każda jest piękna, bo sprawiła, że przez jakiś czas byliśmy szczęśliwi… Jak wyglądał wtedy dzień, jak patrzyliśmy na ludzi, jakie kolory miał świat. Pamiętasz? Kiedy jedna odchodzi, wypatruj następnej… Wtedy każdy nowy dzień będzie jak nieodpakowany prezent. Warto zajrzeć do środka. Zadajesz sobie pytanie – dlaczego ci się nie udaje spotkać księcia z bajki, o którym opowiadała ci mama czy babcia? Daj spokój, nie trać życia na głupie pytania! Książę nie istnieje, a ty nie bądź Śpiącą Królewną, bo przepuścisz mnóstwo okazji do zapisania kart twojej książki fantastycznymi przygodami. Na ulicach takie „ciacha”, a ty smęcisz i zatruwasz się…

Eksperyment… To jest to! Szansa każdego dnia. Idziesz po zakupy. Odklej oczy od chodnika, spójrz przed siebie. Uśmiechnij się do świata, do swoich myśli. Jeśli idzie ktoś, kto może ci się podobać – spójrz przyjaźnie, może nawet puść oko. Jeśli to mężczyzna, który spojrzał na ciebie, jak na idiotkę, zapomnij… Nie jest ciebie wart i na 100% był gburem i nudziarzem. Ludzie, którzy nie mają poczucia humoru są ciężarem… Po co Ci kolejny garb… Jeśli mamy w sobie dobry nastrój, przyciągamy innych.

Zaczął się nowy rok, nowy wspaniały rok szans na wszystko! Włączmy pozytywne myślenie. Jesteśmy przecież w naszej podróży. Niech ona będzie przygodą, a nie udręką… Wszak nie wiemy, jak długo będziemy podróżować.

”…Najwspanialszym aktem miłości, jakiego możesz dokonać, nie jest służba, lecz widzenie” – pisze mój ulubiony Anthony de Mello w „Wezwaniu do miłości”. Gdy służysz ludziom, to pomagasz, pocieszasz, przynosisz ulgę w bólu. Ale dopiero gdy widzisz ich w ich wewnętrznym pięknie i dobroci, to przekształcasz i tworzysz.

To dlatego tak ważny jest nasz dobry nastój – żeby zobaczyć. Ja zaproponowałam eksperyment, De Mello – ćwiczenia, a konkretnie poćwiczyć miłość:

– Pomyśl o ludziach których lubisz – jakbyś widział ich pierwszy raz… Zobacz ich światło i piękno.

– Teraz o tych których nie lubisz. Poszukaj dobra, którego nie widziałeś, bo przeszkadzało ci uprzedzenie. Popatrz na każdego z kim żyjesz, pracujesz. Obserwuj, jak jego obraz zmienia się, gdy patrzysz w ten sposób.

– A teraz popatrz w głąb siebie. Widząc piękno innych, rozpoznajemy własne.

Wiem, to może wkurzać. Na każdym kroku wciąż słyszymy o miłości i całe życie jest jej podporządkowane. Nasz bunt jednak tu nic nie pomoże. Tak po prostu jest. To pewnik, jak śmierć i podatki.

 

Cytat jak drogowskaz:

 

Miłość to wszystko co mamy; to jedyny sposób, w jaki możemy sobie nawzajem pomóc.

(Eurypides)

 

Przepis na nalewkę z dzikiej róży (jej zalety też dostrzegamy dopiero gdy pozbędziemy się uprzedzeń):

 

2 kg owoców dzikiej róży, 1,5 szklanki miodu, 2 l spirytusu, kilka listków mięty, woda przegotowana i wystudzona.

Owoce (najlepiej przemarznięte) wypłukać, lekko zgnieść. Wrzucić do słoja, dodać miętę. Wlać spirytus i odstawić na półtora miesiąca, co kilka dni potrząsać. Zlać, przecedzić. W ciepłej wodzie rozpuścić miód. Wszystko połączyć i zostawić na pół roku.

Do zobaczenia w następnej podróży…

 

 

Joanna Osińska - Dziennikarka TVP, prezenterka programu informacyjnego TVP Szczecin „Kronika”. Prowadzi serwis ekonomiczny „Biznes” w TVP.Info

Prestiż magazyn szczeciński
( 30)
Styczeń'10