Idź do kina, Olo jest happy!

Kajak, który musiał pokonać 600 kilometrów lądem, na trasie ze Szczecina do Częstochowy był inspiracją do niezwykłego filmu o Aleksandrze Dobie. Ten słynny podróżnik kolejny raz zadziwia i zachwyca, ale także da się poznać bliżej dzięki „Happy Olo – Pogodnej Balladzie o Olku Dobie”.

Autor

prestiz

O słynnym kajakarzu z Polic słychać od dawna. Mało kto nie zna jego szalonych wypraw, których nie powstydziłby się niejeden młody śmiałek. A to właśnie pogodny 70-latek pokonuje samotnie Atlantyk i zachwyca młodością ducha. Pod koniec września, dzięki nowemu filmowi, poznamy go jeszcze lepiej.

Pomysł nakręcenia filmu wziął się z życia. Gdy Aleksander Doba wrócił ze swojej drugiej wyprawy jego kajak w kontenerze wracał ze Stanów Zjednoczonych. Sprzęt trzeba było przetransportować z Częstochowy do Szczecina i tak zbiegły się drogi współreżysera filmu i samego bohatera. Dzięki 600 kilometrowej podróży narodził się pomysł pokazania Aleksandra Doby trochę inaczej. – Chłopaki zorganizowali przyczepkę i przejechali Polskę wszerz. Podczas tej wspólnej podróży mieli mnóstwo czasu na godziny rozmów i doszli do wniosku, że warto sportretować Olka w postaci filmowej właśnie – mówi Daniel Wojciech Macuk kierownik produkcji

Prace nad filmem trwały od września do października 2015 roku, a całość miała być skończona w maju następnego roku. Jednak kwestie montażowe przedłużały się, a Aleksander Doba planował swoją trzecią wyprawę transatlantycką. Zapadła więc decyzja o rozszerzeniu historii, co pociągnęło za sobą przesunięcie premiery. Film pokazuje drogę, jaką pokonał podróżnik z kajakiem po Polsce, a wyimaginowane postaci, które pojawiają się podczas tej podróży, podkreślają młodzieńczą naturę bohatera. Film wzbogacony jest o dokumentalne materiały Pana Aleksandra, dzięki czemu jeszcze lepiej można uchwycić postać. – Fabuła jest oparta o jego bogate doświadczenie, jego opowieści i dzięki temu pokazuje jakim jest człowiekiem. A jest osobą, którą w wieku 70 lat zachowała w sobie radość dziecka, a wszystkie swoje wyczyny nazywana dążeniem do realizacji własnych marzeń. To wszystko sprawia, że można czerpać od niego dużo energii – Daniel Wojciech Macuk kierownik produkcji

„Happy Olo – Pogodna ballada o Olku” utrzymana jest w konwencji kina drogi, co w połączeniu z niebanalną postacią, szalonymi filmami z wypraw po Atlantyku, animacjami ilustrującymi przygody i piosenkami, daje idealną kompozycję. Na seans powinni się wybrać wszyscy, niezależnie od wieku, ponieważ film z jednej strony będzie pokazywał, że pomimo skończonych 70 lat można spełniać marzenia, być aktywnym i dokonywać rzeczy wręcz niemożliwych. Z drugiej natomiast, nauczy pokory, szacunku do innych ludzi i sił natury. Bo, jak mówi główny bohater – z życia trzeba korzystać najlepiej jak się umie.

– Gdy zaczynałem nie miałem wiele – uczyłem się, pracowałem, zdobywałem doświadczenie i tak sobie myślę, że w życiu należy wykorzystać to, co się ma i to, co można należy robić najlepiej. Przecież życie mamy tylko jedno – mówi Aleksander Doba.

Film można było zobaczyć już na kilku festiwalach, ale dla szerszej publiczności seanse kinowe rozpoczną się 29 września.  

 
8( 107)
Wrzesień'17