Rdzawy kadłub

Oblicze Szczecina zmieniła nowoczesna architektura. Mowa nie tylko o krajobrazie miasta, ale przede wszystkim o jego postrzeganiu. Nowymi symbolami Szczecina, przyciągającymi uwagę całego świata i jednocześnie tysiące turystów, są gmachy Filharmonii oraz Centrum Dialogu Przełomy. Słynnym, obsypanym prestiżowymi nagrodami gmachom, już niebawem wyrośnie konkurencja – na Łasztowi, obok „dźwigozaurów” rusza budowa Centrum Nauki – Muzeum Morskiego, o równie intrygującej architekturze. 

Autor

Daniel żródlewski

O idei powstania Muzeum Morskiego mówiło się w Szczecinie od wielu lat. Konkurs architektoniczny został rozstrzygnięty już dawno, ale temat budowy utknął… Wreszcie się udało! Jest zielone światło dla rozpoczęcia budowy. 

 – Będzie to miejsce, które będzie pobudzało kreatywność, rozwijało morskie pasje i zainteresowanie do nauk, w szczególności technicznych – mówi marszałek Olgierd Geblewicz, bo to ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Zachodniopomorskiego finansowana będzie inwestycja. 

Nowy oddział Muzeum Narodowego w Szczecinie, ma być nie tylko miejscem prezentacji bogatych zbiorów nautycznych, ale przede wszystkim interaktywnym centrum nauki. Zwiedzający będą mogli doświadczyć zjawisk fizycznych i przyrodniczych przynależnym morskim odmętom. 

– Narrację ufunduje się na starożytnej dystynkcji żywiołów ziemi, ognia, powietrza, wody i ukazaniu ruchu falowego w każdym z nich. Mówiąc językiem współczesnym, ma to być monotematyczna wystawa fizyczna poświęcona ruchowi falowemu we wszystkich stanach materii. Wystawa obejmie także wiele z istniejących obecnie eksponatów, poszczególne wątki będą ilustrowane przykładami specyficznie szczecińskimi, uwzględniającymi niemiecką i polską historię Szczecina, takimi jak historia stoczni, historia armatorów, ekspedycji i badania szczecińskich podróżników i kolekcjonerów – o koncepcji wystawy mówi Lech Karwowski, dyrektor Muzeum Narodowego w Szczecinie. 

Architektem oryginalnego gmachu, nawiązującego do kadłuba statku, jest Piotr Płaskowicki. Elewacja zostanie wykonana ze szkła oraz stali trwale rdzewiejącej, tzw. kortenowskiej. 

– Głównym założeniem było zaprojektowanie budynku, który nawiązywałby do tematyki i funkcji, i który wyznaczałby kierunek zabudowy dla całej Łasztowi – tłumaczy architekt, Piotr Płaskowicki. 

Sam budynek ma mieć wysokość 14 metrów, wewnątrz na trzech poziomach, znajdzie się miejsce na ponad 3,5 tys. m2 ekspozycji, multifunkcjonalne sale konferencyjne i edukacyjne oraz planetarium z kinem 5D. Nie zabraknie także części recepcyjnej ze sklepikiem z pamiątkami oraz restauracji i kawiarni. Na dachu znajdzie się taras, co ciekawe połączony bezpośrednio z Trasą Zamkową.  

– Traktujemy go, jako agorę miejską, do której dostać się będzie można przez zewnętrzną klatkę albo z wiaduktów Trasy Zamkowej. Będzie ona otwarta, więc osoby spacerujące będą mogły wejść na górę i podziwiać widoki czy skorzystać z punktu gastronomicznego niezależnie od godzin działania samego Centrum Nauki – tłumaczy architekt. 

Walor edukacyjny będzie posiadał także sam budynek Centrum Nauki. Architekt chce by można było poznać sposób wykonania i funkcjonowania gmachu. Projekt zakłada odsłonięcie „techniki”, tak by każdy mógł zrozumieć, jak złożonym organizmem jest taki obiekt. 

W bieżącym roku ma zostać przygotowana dokumentacja, która umożliwi ogłoszenie przetargu i wybranie generalnego wykonawcy. Prace budowlane powinny rozpocząć się w przyszłym roku. Budowa gmachu powinna zakończyć się 2020 roku, po jej zakończeniu rozpocznie się przygotowywanie wystawy, które może potrwać nawet rok. 

7( 106)
Lipiec'17